SPRZĘT DO AEROGRAFII

AEROGRAF NA POCZĄTEK DLA ARTYSTÓW

Jaki aerograf kupić na początek? Jeśli chcemy zacząć malować aerografem to pytanie niewątpliwie nas nie ominie a wybór sprzętów na rynku jest szeroki. Na pierwszy rzut oka wszystkie aerografy wyglądają dość podobnie, więc czym się tu kierować? Jakie przyjąć kryterium wyboru?

Zanim zadasz sobie powyższe pytania chciałbym najpierw zapoznać Cię pierwszą i jedyną zasadę towarzyszącą kupnu aerografu – chińszczyzna sprawdza się lepiej w kuchni niż w aerografii! Nigdy nie kupuj chińskich aerografów, które imitują markowe sprzęty!
Aerograf za 100-200 zł to wyrzucony pieniądz w błoto. Lepiej tą kwotę dołożyć do markowego sprzętu i zaoszczędzić sobie niepotrzebnych problemów, niż zmagać się z kiepskiej jakości chińczykiem. Wiele osób zniechęca się do aerografii właśnie przez słabej jakości sprzęt – a szkoda, bo potencjał tego narzędzia jest ogromny! Temat chińczyków postaram się omówić szerzej przy innej okazji. Na ten moment możesz mi wierzyć na słowo… lub przekonać się sam  🙂 .

Najważniejszym kryterium jakie należy przyjąć w całym rozumowaniu przy wyborze sprzętu na start to – jaki aerograf ma największe możliwości a jednocześnie kosztuje jak najmniej. Kupując dobry a zarazem w miarę elastyczny sprzęt musisz się liczyć z kosztem 500-700 zł i tego akurat za bardzo nie da się przeskoczyć. Jeśli chcesz, możesz zaoszczędź na akcesoriach do aerografii (sprawdź nasze LOW BUDGE’owe rozwiązania) lub sprężarce, tam nie odczujesz tak mocno różnicy – zwłaszcza na początku. Nie oszczędzaj natomiast na rzeczy kluczowej i najważniejszej jaką jest aerograf.

Następne pytanie które często pada to czy zakupić aerograf jedno, czy dwu-funkcyjny? Tu odpowiedź jest jasna i prosta. Jeśli chcesz wykonywać jakiekolwiek prace artystyczne aerografem to tylko i wyłącznie aerograf dwu-funkcyjny. Kropka.

No dobrze, zawęziliśmy nieco pole poszukiwań ale wciąż pozostaje mnóstwo opcji do wyboru. Jaka marka, jaki rozmiar dyszy i iglicy, czy aerograf ma mieć podawanie farby od góry czy od dołu a może z boku? Szukając sprzętu na start pewnie sam nie do końca wiesz w jakim kierunku aerografii pójdziesz. Czy będzie to aerografia w motoryzacji, ilustracja, obrazy, bodypainting a może t-shirty lub ściany? Właśnie dlatego na początek przydałby się sprzęt dość uniwersalny, do którego można by śmiało lać różne rodzaje farb, malować detal i jednocześnie sprawdzić się na większych powierzchniach jak i różnych podłożach.

Oczywiście nie ma jednego uniwersalnego aerografu do wszystkiego – jak wiadomo jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Jest jednak moim zdaniem kilka aerografów wartych uwagi, które przy odrobinie sprytu są w stanie zaspokoić dość szeroki wachlarz potrzeb.

Pierwszy z nich to Aerograf EVOLUTION SILVERLINE marki H&S

HARDER & STEENBECK – EVOLUTION

EVOLUTION CLASSIC

EVOLUTION CLASSIC X

EVOLUTION SILVERLINE fPC

EVOLUTION SILVERLINE M

Koszt tego aerografu to ok. 500 –  700 zł w zależności od wersji.
Jest to markowy aerograf ze średniej półki. Standardowo wyposażony jest w dyszę i iglicę o rozmiarze 0.2 mm, która zdecydowanie nadaje się do pracy z detalem. Plusem tego aerografu jest fakt, że łatwo możemy wymienić w nim dyszę oraz iglicę na większą lub mniejszą w zależności od potrzeb. Jest to duża zaleta tego sprzętu, bo w łatwy sposób możemy rozszerzyć zakres możliwości sprzętu bez konieczności kupowania kolejnego aerografu.
Dysza 0.2 mm sprawdzi się znakomicie przy malowaniu kasków, baków motocykli niewielkich formatach obrazów (powyżej formatu 50×70 cm będziemy już mieli trudności z wypełnianiem większych powierzchni), ilustracji oraz t-shirtów. Przy dyszy 0.4 mm i 0.6 mm możemy już wskoczyć na większe formaty a nawet i ściany, czy też bodypainting.  Warto również dodać, że iglice i dysze H&S są uniwersalne dla wszystkich aerografów tej marki. Tak więc spokojnie możemy je wymieniać między dowolnymi modelami np. między Evolution a Infiniity, czy między Evolution czy Colani itd.

Kolejny plus to cena części zamiennych. Dysze i iglice trzeba zmieniać co jakiś czas lub w przypadku ich zniszczenia, więc prędzej czy później czeka nas tego typu operacja. H&S wychodzi tu na przeciw klientowi z naprawdę umiarkowanymi cenami części zamiennych. Kolejnym plusem są także dość duże dysze (w sensie fizycznym), które ławo chwycić w palce przy montażu i demontażu. Następna zaleta to mocowane sich na docisk do korpusu aerografu. W ten sposób unikamy problemu przekręcenia i złamania gwintu dyszy, jak to bywa w modelach u konkurencji.

Wykonanie samego aerografu nie budzi żadnych wątpliwości. Sprzęt jest solidny i dobrze leży w dłoni. Przy modelu z górnym zbiornikiem możemy go odkręcić, co pozwala łatwiej wyczyścić komorę farby aerografu. Możemy także dokupić dodatkowe zbiorniczki o różnych pojemnościach (w razie gdybyśmy chcieli wlać więcej lub mniej farby za jednym razem). Wersja SILVERLINE ma również tylną blokadę spustu aerografu, co niewątpliwie ułatwiającą kreślenie cienkich linii u początkujących. Spokojnie możemy lać do niego farby wodne jak i rozpuszczalnikowe, gdyż posiada teflonowe uszczelki odporne na działanie rozpuszczalników. Wersja SILVERELINE fPC posiada pokrętło, które znajduje się przy zaworze powietrza, co pozwala na regulację ciśnienia tuż przy aerografie.

Wersja M posiada boczne podawanie farby, natomiast wersja X dolne. Podawanie farby jest moim zdaniem kwestią potrzeb i upodobania. Należy jednak pamiętać, że aerografy z podawaniem dolnym  farby (oraz niektóre z bocznym) działają na zasadzie podciśnienia i wymagają ciut większego ciśnienia roboczego. Ma to nieznaczny wpływ na detal oraz styl pracy.

Kolejną sprawą na którą warto zwrócić uwagę to fakt, że wszystkie modele marki H&S posiadają długie przełożenie spustu, co oczywiście jest kwestią przyzwyczajenia i jeśli będziemy uczyć się na tym sprzęcie od początku nawet tego nie zauważymy.

IWATA – ECLIPSE

ECLIPSE HP-CS

ECLIPSE HP-BCS

ECLIPSE HP-SBS

Drugim aerografem wartym rozważenia przy pierwszym zakupie jest Eclipse marki Iwata. Koszt takiego aerografu to ok. 700 zł.
Iwata uchodzi za Mercedesa wśród aerografów. Nie bez przyczyny zasłużyła na swoje miano. Ma to oczywiście swoje plusy i minusy a minusem będzie jak łatwo się domyśleć – cena! Iwaty są najdroższymi aerografami na rynku i co za tym idzie mają również najwyższe ceny części zamiennych.
Jednak perfekcyjne wykonanie oraz niesamowicie przyjemna praca mechanizmu spustowego moim zdaniem warte są tej ceny.

Eclipse standardowo wyposażony jest w dyszę i iglicę 0.35 mm. Jest to aerograf, który można śmiało nazwać wołem roboczym. Idealnie sprawdza się przy custom paintingu, średnich i małych formatach a nawet niewielkich motywach na ścianach. Nie oznacza to oczywiście, że nie nadaje się on do detalu, wręcz przeciwnie, jednak przy dyszy 0.2 mm w H&S Evolution detal ten osiągniemy z większą łatwością. Opcjonalnie możemy dokupić do Eclipse zestaw dysza+iglica 0.5 mm, jeśli chcemy używać gęstszych farb lub szybciej zakładać duże powierzchnie. Niestety aerograf nie posiada tylnej blokady grubości linii, co jak wcześniej wspomniałem jest dużym ułatwieniem dla początkujących. Posiada natomiast otwór w tylnej części ułatwiający dostęp do śruby kontrującej iglicę, za którą możemy łatwo pociągnąć gdy chcemy szybko pozbyć się pozostałej farby. A jeśli chodzi samą dyszę to jest ona samocentrująca – jak zapewnia producent. Mocowane jest również „na docisk” jak w przypadku H&S EVOLUTION. Niestety koronka dyszy nie posiada otworów co może powodować lekkie „odbijanie” powietrza przy bardzo dużym zbliżeniu aerografu do płaszczyzny, jednak naprawdę nie jest to jakoś mocno odczuwalne czy denerwujące.

Aerograf wykonany jest z najwyższej jakości materiałów, a części dopracowane są w najmniejszym detalu. Jest świetnie wyważony, idealnie leży w dłoni i co najważniejsze jest sprzętem na którym zawsze można polegać. Jego elastyczność i wielozadaniowość czynią go naprawdę nieprzeciętnym sprzętem, który staje się przyjacielem na lata. To właśnie perfekcyjne wykonanie, niesamowicie przyjemna praca mechanizmu spustowego oraz niezawodność czynią go tak wyjątkowym. Oczywiście możemy do niego wlewać zarówno farby wodne jak i rozpuszczalnikowe, gdyż posiada odporne na chemię uszczelki.

NEO FOR IWATA

NEO FOR IWATA

Jest jeszcze jeden aerograf, którego nazwa sugerowałaby, że jest on warty uwagi. Kosztuje ok. 400 zł, czyli nieco mniej niż przeciętna na start. Jest aerograf o nazwie NEO for Iwata. Tu kluczowe słowo Iwata ma działać zachęcająco dla potencjalnego klienta, jednak nie dajcie się zwieść.

Nie wiem czemu Iwata sygnuje ten model swoją nazwą ale moim zdaniem odstaje on od standardów tej marki. Niby nie można się do niego przyczepić, nie jest to też sprzęt posiadający jakieś wady czy usterki, jednak osobiście nie urzekł mnie on pod żadnym względem. Jest to po prostu przeciętny i do tego mało elastyczny aerograf. Praca cyngla – średnia, jaki i zakres plamki od detalu do szerokiej linii. Wyposażony jest w dyszę 0.35 mm. Jest to sprzęt raczej średni i nijaki w porównaniu do Eclipse oraz Evolution i ulokowałbym go o klasę niżej od tych produktów.
Plusem są wkręcane kubki farby, jak w Evolution, minusem małe, wkręcane na gwint dysze. Aerograf ten rekomendowany jako sprzęt dla początkujących, nawet na oficjalnej stronie Iwaty ale ja osobiście mam odmienne zdanie.
To tyle o Neo bo nie za wiele można tu więcej powiedzieć.
Więc jaki sprzęt na start Ty wybierzesz?

Autor: Setka